Rodzice Oliwierka z wielką radością oczekiwali przyjścia na świat ich pierwszego, długo wyczekiwanego dziecka. Niestety w 30 tygodniu ciąży lekarze wykryli u maleństwa wadę serca: HLHS (zespół niedorozwoju lewego serca). Diagnoza zabrzmiała jak wyrok, ale rodzice nie poddali się i z miejsca przystąpili do działania. Ponieważ sami nie byli w stanie zdobyć niezbędnych funduszy na operację dziecka w Monachium, zdecydowali się na przeprowadzenie operacji w Polsce. Z trwogą, ale też z wielką nadzieją w sercach czekali na dzień porodu, który miał się odbyć w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi; tak jak i późniejsze leczenie kardiochirurgiczne. Tydzień przed planowanym porodem zwrócili się do CZMP w Łodzi celem uzgodnienia terminu przyjęcia na oddział, zgodnie z zaleceniem lekarza koordynatora z Warszawy, który przeprowadzał specjalistyczne badania. Niestety szpital - z powodu braku wolnych miejsc - telefonicznie odmówił przyjęcia ciężarnej. Mama chłopca tak strasznie zdenerwowała się, że być może dlatego dwie godziny później odeszły jej wody płodowe. Oliwierek przyszedł na świat 25 stycznia 2008 roku w Szpitalu Klinicznym w Gdańsku. Po urodzeniu został umieszczony w inkubatorze i podłączony do respiratora. Szpital w Gdańsku, w którym rodzice spotkali się z niesamowitą życzliwością i pomocą całego personelu, niestety nie był w stanie wykonać skomplikowanej operacji serca. Operację taką mógł przeprowadzić tylko szpital np. w Łodzi lub w Krakowie. W obu tych klinikach była długa lista oczekujących. Z uwagi na to, iż stan dziecka był niestabilny (pogorszenie nastąpiło w dniu 30 stycznia, następnego dnia stan dziecka ustabilizował się), rodzice na własną rękę zaczęli szukać możliwości operacji w szybszym terminie. Szpital w Gdańsku przetransportował dziecko do kliniki w Krakowie. Tam również nie sprecyzowano terminu operacji, pomimo, iż mijała już 11 doba od porodu. Zaniepokojeni rodzice zaczęli działać. Niezwłocznie podjęli decyzję o wylocie do Monachium. Każda godzina zwłoki była bardzo ryzykowna dla życia ich jedynego dziecka. Zaczęła się rozpaczliwa walka o zorganizowanie podróży. Dzięki ufności ludzi dobrej woli, zaangażowaniu rodziny i przyjaciół udało się pożyczyć niezbędną kwotę i Oliwierek wyleciał po swoją szansę na życie do Kliniki Kardiochirurgii dziecięcej w Monachium. Pomimo wielu przeciwności nie tylko losu udało się!!! Natychmiastową, niezwykle skomplikowaną operację na otwartym sercu przeprowadził prof. Edward Malec wraz ze swoim wspaniałym zespołem. Operacja została przeprowadzona najszybciej jak tylko było to możliwe, bowiem już w drugim dniu pobytu dziecka w Monachium. Dziecko żyje i bardzo szybko wraca do zdrowia. Niestety to dopiero początek walki o jego istnienie. Chłopiec, aby mógł normalnie żyć i cieszyć się radością bliskich musi przejść jeszcze dwie skomplikowane operacje. Rodzice ponieśli już ogromne koszty (operacja 25 000 EUR, wynajęcie specjalistycznych karetek w Polsce i Monachium: 260 zł i 640 EUR oraz przelot maleństwa lotniczym pogotowiem ratunkowym to następne 32 782 zł).
Państwa wielkie serca pomogły zebrać rodzicom Oliwierka środki niezbędne do sfinansowania drugiej - UDANEJ !!! - operacji, której koszt wyniósł 16 500 EUR.


